Kynologia

Wachtelhund – pies na przepiórki i nie tylko...

Rasa ta powstała w wyniku zapotrzebowania na wszechstronnego psa, który będzie potrafił wypłoszyć zwierzynę z różnych kryjówek, zarówno w polu jak i w lesie. Ogłosi znalezienie tropu i będzie lubił pracę w wodzie. Poza tym pies taki nie powinien być duży, tak aby można go było zabierać na polowanie w każdym terenie….

Historia rasy

Pochodzenia tej rasy i jej niejasnych korzeni możemy się doszukiwać w Średniowieczu. Można powiedzieć, że rasa powstała z potomków niemieckich i włosko- francuskich wysokonożnych gończych. Ówczesne "psy ptasie" były niewątpliwie przodkami płochaczy niemieckich, ale również ras holenderskich i francuskich u nas prawie nieznanych. Poprzez izolację terytorialną i ewentualne krzyżówki z innymi rasami powstały liczne rasy, które trochę przypominają swoich dawnych przodków. O dawnym pochodzeniu rasy świadczą również psy na obrazach dawnych mistrzów, głównie niemieckich i holenderskich. Na przykład Jan Steens (1626-1697) na swoich obrazach przedstawia brązowo- białe psy z długą kręcącą się, a nawet kędzierzawą sierścią, które są uderzająco podobne do płochaczy. Również w książce Fleminga o polowaniach w XVIII wieku pod nazwą "stober hund” jest przedstawiony pies, który swoim wyglądem, głową, budową kośćca, długością ogona i sierścią wykazuje bliskie pokrewieństwo z płochaczami.

Początkowo psy te używane były podczas polowań z sokołem, ewentualnie przy naganianiu zwierzyny do sieci. Przez upadek sokolnictwa i wynalezienie bardziej efektywniejszych rodzajów broni palnej wzrosło zainteresowanie uszlachetnianiem i hodowlą wyżłów. Hodowla płochaczy powoli upadała. Jedynie w zapadłych regionach Niemiec i Austrii zachowało się kilkadziesiąt osobników tej rasy, z których nieliczne zostały skrzyżowane z innymi rasami. Wydawało się, że los płochaczy jest przesądzony.

W roku 1897 myśliwy - pisarz Friedrich Roberth w południowoniemieckim czasopiśmie łowieckim "Zwinger und Field" zamieścił apel, który miał zasadniczy wpływ na dalszą hodowlę płochaczy niemieckich.

 "...Kiedy w przeciągu jednego roku wypróbowałem wszystkie rasy i nie znalazłem żadnej odpowiedniej, przypomniałem sobie nasze płochacze, które jako młody człowiek widywałem pracujące nad Dunajem. Psy te tropiły blisko nawet pod strzelbą, głośno oznajmiały zwierzynę, a niektóre z nich nawet ją wyszukiwały, były używane na słonki, kuropatwy i kaczki, ale wiele pracowało również ze zwierzyną pokrytą sierścią. Moje pytanie brzmi: Czy w Niemczech lub w Austrii żyje jeszcze jakiś hodowca płochaczy i czy udałoby się za pomocą pieniędzy i wysiłku zrekonstruować tę rasę?"

                Apel spotkał się z odezwą i wywołał zażartą dyskusję. Na podstawie dyskusji o celowości hodowli i wyglądu zewnętrznego Roberth zdobył kilka osobników, które były początkiem dalszej hodowli. Typowym psem, a praktycznie i założycielem hodowli był brązowy pies "LORD AUGUSTA", którego Roberth uzyskał od hrabiego Gundenera. Na podstawie potomków po tym psie wypracował Roberth standard rasy, który uznano w roku 1908. W roku 1903 został założony "Klub Hodowców Płochacza Niemieckiego" (Der Wachtelhund Club). Klub ten do dzisiaj pracuje i z powodzeniem przyczynia się do rozwoju hodowli tej rasy psów. Do najwybitniejszych kontynuatorów Robertha należy Rudolf Friess, wybitny kynolog- teoretyk i praktyk. W swojej hodowli odchował w latach 1908- 1924 dwadzieścia dziewięć miotów szczeniąt.  W roku 1920 napisał książkę "Płochacz niemiecki, jego historia, wznowienie hodowli i hodowla, wykorzystanie myśliwskie, tresura i prowadzenie". Książka została ponownie wydana w 1988 roku.  R. Friess zajmował się rozwojem hodowli płochacza niemieckiego ponad 60 lat. Nawet dzisiaj możemy podziwiać jego dalekowzroczność, kiedy z uporem przeciwstawiał się usiłowaniom, aby osiągnąć szybkie uszlachetnienie hodowli poprzez krzyżowanie z innymi rasami i osiągnął czystość hodowli bez domieszek krwi innych, w ówczesnych czasach atrakcyjnych ras. 

W większości książek kynologicznych pisze się o regeneracji rasy za pomocą spanieli  i niektórych wyżłów. Jest to stwierdzenie całkowicie błędne, będące w sprzeczności z usiłowaniami Friessa, aby osiągnąć czystość hodowli. Jeśli dopuścimy możliwość, że do odświeżenia krwi została wykorzystana inna rasa, niewątpliwie zostałoby to wspomniane (znamy niemiecką dokładność i precyzję ewidencyjną) w zapisach o historii hodowli z dokładnym zamieszczeniem imienia i numeru ewidencyjnego danego osobnika. 

1) źródło tekstu: artykuł: Pies myśliwski- Płochacz niemiecki wachtelchund-  Wszechstronny tropiciel  i aporter M. Roszkiewicz

Opis, wzorzec rasy i prowadzenie

Większa część mieszkającej w Polsce populacji Deutscher Wachtelhund znajduje się w rękach myśliwych i tak powinno zostać, gdyż jest to pies pracujący, od zawsze używany do łowiectwa. On musi pracować, nie może być po prostu domowym pupilkiem.

Jak już było wspomniane, jest on niezwykle uniwersalnym psem myśliwskim – używanym do wyszukiwania tropu zwierzyny, głoszenia, aportowania i pracy w wodzie, doskonale sprawdza się także w leśnych terenach łowieckich.

Płochacze niemieckie mają żywą, przyjazną osobowość. Są inteligentne i bardzo zacięte, jako myśliwi. Jako typowy płochacz uwielbia wodę i wszystko, co jest z nią związane, dlatego też bardzo często aportuje z wody.

Do współżycia potrzebuje pewnego siebie i konsekwentnego ale i spokojnego właściciela, który pozwoli mu przede wszystkim być sobą, a także rozumie język psów. Poza pracą są to zwierzęta przywiązane do ludzi, przyjacielskie, nie mają problemów w kontaktach z innymi psami. Uczą się bardzo szybko i równie szybko przystosowują się do nowych warunków. Wymagają (bardzo ważne) regularnych i długich kontaktów ze swoją rodziną – pogłaskanie go przez chwilę, a potem pozostawienie samemu lub zamknięcie w kojcu na cały dzień nie jest w przypadku tej rasy dobrym pomysłem!. Wymagają ciągłego kontaktu z ludźmi. W większości przypadków są psami (jednego pana) – obranego przez nich przewodnika. Pozostałych członków ludzkiej rodziny traktują bardzo dobrze,   lecz nigdy tak jak przewodnika.

Zdecydowanie nie jest to pies do miasta. Owszem, można próbować, ale będzie to wyglądało tak, że wiecznie trzymamy go na smyczy i ciągle pilnujemy, bowiem jego instynkt pogoni i pragnienie polowania jest na tyle silne, że może nam się wyrwać i polecieć za pierwszym lepszym kotem i wpaść pod pierwszy napotkany samochód.

Ten pies potrzebuje przestrzeni, ruchu, wyzwań, codziennej dawki ćwiczeń, długich i męczących spacerów. Dobrze sprawdzi się na wsi lub na przedmieściach, najlepiej z dostępem do wody i lasu. Nie jest to pies dla okazjonalnego myśliwego, zajęcie trzeba mu znajdować dzień w dzień - inaczej wymyśli je sobie sam, co nie zawsze znajdzie zrozumienie u ludzkiej części rodziny.  Warto wówczas pomyśleć o sportach, dać mu szansę sprawdzenia się. Leżenie na kanapie na pewno go nie zadowoli.

Ogólnie zdrowe, zdarzają się czasami choroby typowe dla ras pracujących, jak dysplazja, ale są to przypadki rzadkie. Podatne na infekcje uszu. Poza granicami Niemiec zyskały popularność głównie w Szwecji, w innych krajach występują raczej sporadycznie.

Nazwy:

Płochacz niemiecki, Wachtelhund, Deytcher Wachtelhund, Deutscher Wachtel, spaniel niemiecki, German Quail Dog.

Przeznaczenie pierwotne:

polowanie na przepiórki i ………………………..

Przeznaczenie obecne:

wszechstronny pies myśliwski.

Wielkość i waga:

40-51 cm, 20-30 kg,.

Długość życia:

12-14 lat,

Najczęstsze umaszczenie: 

brązowe, brązowo-dereszowate, biało-brązowe.

Pozostałe zapisy wzorca znajdziesz Drogi Czytelniku w dostępnej literaturze oraz np. na stronie internetowej Klubu spanieli i psów dowodnych.

Jest wyjątkowym, wszechstronnym psem myśliwskim, który nie zatracił pierwotnych funkcji i kontynuuje tradycje przodków. Psy są wykorzystywane do polowania, a także biorą udział w zawodach myśliwskich i zawodach sportowych. Mają przyjazne usposobienie i są bardzo dynamiczne. Niezbędne wydaje się ich stymulowanie i pobudzanie do myślenia. Są z natury rzeczy bardzo inteligentne i szybko się uczą. Kochają wodę i zabawy z właścicielami. Płochacze niemieckie posiadają silne instynkty łowieckie, dlatego też nie mogą żyć pod jednym dachem z innymi, małymi zwierzętami (chyba, że zostaną wprowadzone do domu w wieku szczenięcym i od maleńkości przyzwyczajane do obecności takich zwierząt).

W stosunku do małych dzieci zachowują się przyjacielsko i opiekuńczo, jednak – zważywszy na ogromne pokłady energii – ich kontakty powinny pozostawać pod pełną kontrolą dorosłych.

SZKOLENIE – KIEDY ZACZĄĆ?

Jak najszybciej. Najlepiej od razu po odbiorze psa z hodowli. Najlepiej metodami pozytywnymi (przy użyciu klikera). Będziesz zdumiony Czytelniku (o ile uprzednio szkoliłeś jakiegokolwiek psa) jak szybko przy zastosowaniu takich metod pies nabędzie najpierw podstawowy apel, a następnie będzie przyswajał szkolenie specjalistyczne. Można je szkolić jednocześnie w różnych terenach. 6 - 7 miesięczny wachtel powinien być w pełni wyszkolonym psem. Oczywiście potrzeba jeszcze kilku miesięcy aby piesek nabrał pewności i oswoił się ze wszystkimi odgłosami towarzyszącymi polowaniu czy konkursowi. Nie powinno się zaniedbywać oswajanie młodego psa z odgłosami miasta i dużym ruchem ulicznym. Takie zajęcia mogą psu w przyszłości uratować życie.

Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA…

Jako myśliwy w przeszłości posiadałem i posiadam psy różnych ras. W momencie po zdaniu egzaminu i przyjęciu do koła łowieckiego posiadałem psa rasy pudel olbrzymi – tak P u d l a traktowanego przez myśliwych jako niezbyt rozgarnięta ozdóbka. Mało kto wie że jest to najstarsza rasa myśliwskich psów dowodnych, użytkowanych łowiecko przez setki lat. Jest również postrzegana jako najinteligentniejsza rasa psów (o czym dobrze wiedzą cyrkowcy). Niestety ich uroda, i wytworność, a zatem popularność pośród nie myśliwych spowodowała, że stały się psami do towarzystwa, a ich myśliwska użyteczność odeszła w zapomnienie. Taki los podzieliło już niestety kilka innych wspaniałych ras. Który z myśliwych zakupi psa, którego strzyże się na lwa….?. Z tym psem polowałem przez 7 lat i bardzo dobrze wspominam ten okres.

Następnie, ponieważ mieszkałem wtedy w mieście, użytkowałem jamniki szorstkowłose, psy o wielkim sercu, a jak by to powiedział Pan Zagłoba - postaci zgoła nikczemnej. O walorach tej rasy nie muszę nikogo przekonywać, napisano o nich wiele tomów. W międzyczasie w domu pojawił się golden retriever – pies majestatyczny i niezmordowany przy poszukiwaniu postrzałków zwierzyny drobnej. W momencie, gdy odszedł na drugą stronę tęczy ostatni jamnik stanąłem na rozdrożu, co dalej?  Nie chciałem już jamnika jako psa wiodącego, ze względu na ograniczenia wynikające z jego wzrostu. W moim kole łowieckim przeważają tereny leśne i mocno porośnięte krzakami i wszelakim wysokim zachwaszczeniem. Pośród bytujących tam populacji przeważa zwierzyna gruba (jeleń, dzik, sarna),  a z drobnej zwierzyny bażant i kaczka. Te argumenty zdeterminowały typowanie rasy psa, którego nabędę. Rozważałem nabycie (gończego alpejskiego krótko nożnego, basseta wandejskiego bądź któregoś z mniejszych płochaczy). Wtedy przypomniałem sobie pokaz pracy psów przeprowadzony  w moim Kole przez doskonałego menera, hodowcę i sędziego kynologicznego Darka Spisaka.  Po legawcach, które zaprezentował na początku Darek pokazał niepozornego wachtelhunda – określając go jako „takiego murzyna do roboty”. Jego praca mnie zafascynowała. Nie chodził tak elegancko jak wyżły, lecz to co robił, robił dokładnie i z wielką pasją. BYŁ SKUTECZNY. Szczeniaka znalazłem oczywiście u myśliwego kolegi Adama Ćwika w Zamościu. Po obejrzeniu hodowli oraz rodziców szczeniaka, wybraniu tego  n a j l e p s z e g o (przy udziale wspaniałego kolegi Marka Zdeba i wysłuchaniu życzliwych porad właściciela hodowli) oraz zażartych targach z właścicielem szczeniaka (kol. Marek Kamiński), którym był właściciel jego ojca, stałem się właścicielem psa rasy wachtelhund CARBON Roztoczańska Sfora, którego przywiozłem do domu. Zanim go przywiozłem przeczytałem sporo literatury na temat pozytywnego szkolenia psów. Ponieważ miałem już „jakieś” doświadczenie w układaniu psów, podchodziłem do nowo zdobytej wiedzy dosyć sceptycznie. Jednak już pierwsze doświadczenia przy zastosowaniu metod pozytywnych, entuzjazm psa i szybkość osiągania założonych celów, spowodowały przewartościowanie dotychczasowej wiedzy. Dość powiedzieć, że kilkunasto-tygodniowy szczeniak potrafił aportować kaczki z wody, a włóczkę królika przynosił z odległości przeszło 100 metrów. Następnie rozpoczęła się era wystaw kynologicznych, a następnie, po ukończeniu przez psa 9 miesięcy, udziału w konkursach tropowców. Okazało się, że pies jest eksterierowo doskonały o czym zaświadczają wyniki wystaw. Pierwsze trzy konkursy gdzie startował w wieku około roku było naszym „frycowym”. Pies musiał się zadowolić dyplomami I i II stopnia. Po odkryciu i utrwaleniu, że pies jest naturalnym oznajmiaczem, każdy następny konkurs kończył się przeważnie „na pudle”. Największym dotychczasowym osiągnięciem było uzyskanie przez CARBON-a/domowo nazwanego Cymeskiem (jako pierwszego psa tej rasy w Polsce) wszystkich interchampionatów dostępnych psu myśliwskiemu. Kwartalnik Psy Rasy Myśliwskie sklasyfikował CARBON-a w latach 2013 i 2014 jako drugiego najlepszego tropowca w Polsce. Poniżej  są prezentowane opisy osiągnięć wystawowych i konkursowych oraz zdobyte przez psa wyróżnienia.

Osiągnięcia wystawowe :

1.       IV Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, Kielce 13-14.11.2010 – klasa: baby, ocena: wybitnie obiecujący,

2.       IV Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, Rzeszów 19-20.02.2011 – klasa: szczeniąt, ocena: wybitnie obiecujący, Najlepsze Szczenię w Rasie,

3.       XVI Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych Katowice 2011 – klasa: młodzież, ocena: doskonała, Zwycięzca Młodzieży, Najlepszy Junior w Rasie,

4.       Krajowa Wystawa Psów Rasowych, Lublin, 17.04.2011 r. – klasa: młodzież, ocena: doskonały, medal: złoty, Zwycięzca młodzieży, Najlepszy Junior w Rasie, Zwycięzca Rasy,

5.       XX Podkarpacka Wystawa Psów Rasowych, Krosno 15.05.2011 r. – klasa: młodzież, ocena: doskonały, lokata: 1, medal: złoty, Zwycięzca Młodzieży, Najlepszy Junior,

6.       V Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, Kielce 19-20.11.2011 r. – klasa: użytek, ocena: doskonała, lokata 1, medal: złoty, Zwycięzca, Zwycięzca Rasy, CWC/CAC, CACIB,

7.       V Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, Rzeszów 11-12.02.2012 r. – klasa: użytkowa, ocena: doskonała, lokata: 1, medal: złoty, Zwycięzca, Zwycięzca Rasy, CWC, CACIB,

8.       XXXIX Krajowa Wystawa Psów Rasowych, Jarosław 3-4.03.2012 r. – klasa: użytkowa, ocena: doskonała, lokata: 1, medal: srebrny,

9.       Krajowa Wystawa Psów Rasowych, Lublin 22.04.2012 r. – klasa: użytkowa, ocena: doskonała, medal: złoty, Zwycięzca, Zwycięzca Rasy, CWC,

10.   Międzynarodowa Wystawa Psów, V Kubok Lemberga, Lwów 5.05.2012 r. – klasa: użytkowa, ocena: doskonała, medal: złoty, Najlepszy Pies w Rasie, Zwycięzca Rasy, CAC UA, CACIB FCI,

11.   Krajowa Wystawa Psów Rasowych Grupy VIII, Nowy Sącz 26.05.2012 r. – klasa:  użytkowa, Ocena: doskonała, lokata: 1, medal: złoty, CWC, Zwycięzca Rasy,

12.   Międzynarodowa Wystawa Psów Velka Ida (Słowacja) 21-22.07.2012 r. – klasa: użytkowa, ocena: doskonały, medal: złoty, Zwycięzca, Zwycięzca Rasy BOB, CAC, CACIB,

13.   VI Międzynarodowa Wystawa Psów, Rzeszów 2-3.02.2013 r. – Klasa: championów, ocena: doskonała, medal: złoty, CWC, RES CACIB,

14.   XVIII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, Katowice 15-16.03.2013 r. – klasa: championów, ocena: doskonała, lokata: 1,

15.   Międzynarodowa Wystawa Psów, Koszyce (Słowacja) 11-12.05.2013 r. – Klasa: użytkowa, ocena: doskonała, lokata: 1 , CAC, CACIB,

16.   VII Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych, Rzeszów 15-16.02.2014 r. – Klasa: championów, ocena: doskonała, Najlepszy Dorosły Pies, Zwycięzca Płci Przeciwnej, CWC, CACIB,

Osiągnięcia konkursowe:

1.       III Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców, Biłgoraj 10.04.2011, Dyplom stopnia I, Lokata 10/18, 82 pkt,

2.       Regionalny Konkurs Pracy Tropowców, Kumowa Dolina, 30.04.2011 r. (ZO PZŁ w Chełmie), Dyplom stopnia II, lokata 8/11, 79 pkt,

3.       V Regionalny Konkurs Pracy Tropowców, Rudnik Nad Sanem 7.05.2011 (ORŁ Tarnobrzeg), Dyplom stopnia I, Lokata: 8/13, 85 pkt.,

4.       Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców, Jarosław-Olchowa, 17.09.2011 r., Dyplom stopnia I, Lokata: 2/14, 100 pkt.,

5.       IV Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców, Biłgoraj 21.04.2012 r., Dyplom stopnia I, Lokata: 1/18, 120 pkt. C.P.C.,

6.       Międzynarodowy Konkurs Pracy Tropowców, Piotrków Trybunalski 02.06.2012 r. – Dyplom stopnia I, lokata: 4/8, 86 pkt,

7.       XI Regionalny Konkurs Tropowców, Nowy Sącz 26.08.2012 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/12, 120 pkt, C.P.C.,

8.       II Regionalny Konkurs Pracy Tropowców i Posokowców im. Jana Gieżyńskiego, Krosno-Zagórz 8.09.2012 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/9, 96 pkt.,

9.       II Regionalny Konkurs Pracy Psów - Tropowców, Makowisko-Olchowa 15.09.2012 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/14, 120 pkt., C.P.C..,

10.   Czempionat Ukrainy psów myśliwskich tropowców, Lwów  20.10.2012 – Dyplom stopnia I, lokata 1/10, 100 pkt., WORKING HAMPION OF UKRAINE,

11.   Krajowy Konkurs Pracy Tropowców, Bielsko-Biała, Jeleśnia 27.04.2013 r. – Dyplom stopnia I, lokata 3/19, 110 pkt.,

12.   VI Regionalny Konkurs Pracy Tropowców, ORŁ w Tarnobrzegu, Morgi 04.05.2013 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/10, 105 pkt., C.P.C.,

13.   V Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców, Biłgoraj 18.05.2013 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/11, 120 pkt., C.P.C.,

14.   Międzynarodowy Konkurs Pracy Tropowców, Rydzyny 26.05.2013 r, - Dyplom stopnia I, Lokata: 1/7, 110 pkt., C.A.C.I.T.,

15.   III Regionalny Konkurs Pracy Psów Tropowców, Wola Mołodycka 24.08.2013 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/10, 120 pkt., C.P.C.,

16.   XII Regionalny Konkurs Tropowców, Nowy Sącz – Tymbark 25.08.2013 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/7, 110 pkt., C.P.C.,

17.   Regionalny Konkurs Pracy Tropowców, Chełm – Kumowa Dolina 12.03.2014 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 1/3, 120 pkt.,

18.   Regionalny Konkurs Pracy Tropowców, Bielsko-Biała – Jeleśnia 3.05.2014 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 2/17, 110 pkt, C.PC.,

19.   Krajowy Konkurs Pracy Psów Tropowców, Zamość – Wólka Biska 4.05.2014 r. – Dyplom stopnia I, Lokata: 3/12, 105 pkt,

20.   VII Regionalny Konkurs Pracy Tropowców – Marki 7.06.2015 – Dyplom stopnia I, Lokata 1/7 120 pkt.,

21.   X Regionalny Konkurs Tropowców w Bratucicach k/Tarnowa 14 czerwca 2015 – Dyplom I stopnia , lokata 2/8, 120 pkt.

22.   Międzynarodowy Konkurs Pracy Tropowców w Rydzynach 4.10.2015 r. – Dyplom stopnia I, Lokata 1/8, 120 pkt. C.A.C.I.T.

Uzyskane tytuły:

1.       Młodzieżowy Champion Polski – 06.09.2011 r.,

2.       Champion Polski – 21.08.2012 r.,

3.       Champion of Ukraine/Champion Ukrainy – 20.12.2012 r.,

4.       Working Champion of Ukraine/Champion Pracy Ukrainy – 19.12.2012 r.

5.       Champion International de Beauté (Międzynarodowy Champion Piękności – 14.08.2013 r.,

6.       Champion International d’Exposition (Międzynarodowy Champion Wystawowy) – 21.08.2013 r.,

7.       Champion International de Travail (Międzynarodowy Champion Pracy) – 8.01.2016 r.

8.       Champion International de Beauté at Travail/Międzynarodowy Champion Piękności i Pracy- 22.01.2016 r.

Ze swojego doświadczenia w pracy ze swoim psem jak również z tymi, które pomagałem wyszkolić oraz tymi, które obserwowałem na konkursach i wystawach – mogę jednoznacznie stwierdzić, że pomimo pozorów wachtelhund  jest psem bardzo wrażliwym. Każde złe traktowanie oraz oddzielanie (od życia stada/rodziny) np. poprzez zamykanie w kojcu, powoduje gorsze wyniki pracy. Taki pies nosi urazę długo co zmniejsza jego zaufanie do właściciela.

CARBON oczywiście dość intensywnie poluje. Poza polowaniami na zwierzynę drobną we wszystkich typach łowisk, dość często (skutecznie) poszukuje postrzałków zwierzyny grubej na terenach mojego Koła „Towarzystwo Myśliwych” w Rzeszowie oraz innych kół, gdzie jest zapraszany.  Oprócz sukcesów były i porażki, najczęściej wtedy gdy pracował jako kolejny pies po wielu próbach poprzednio pracujących ludzi i psów na tym samym tropie. Wyrósł na psa silnego,  o wspaniałym nosie i ogromnym temperamencie do pracy. Jest ojcem bardzo wielu szczeniąt, mieszkających w Polsce i daleko poza jej granicami.

Drogi Czytelniku, jeśli nie masz możliwości utrzymywania kilku psów różnych specjalności,  a chciałbyś mieć uniwersalnego pomocnika, który „obsługiwałby cały rok łowiecki, powinieneś rozważyć kupno niemieckiego płochacza myśliwskiego, potocznie zwanego wachtelhundem.  Z pewnością w tej uniwersalności należy upatrywać przyczyn triumfalnego, ponad 20-letniego pochodu tej rasy u nogi polskiego myśliwego.